To jacy kurwa mamy w końcu być?!

e9a305a4b9355a57517b289aa3d01e9920161511165346476

Jeden z najgorszych zwrotów, który dusi, tłamsi, zabija, gwałci mózg, dołuje, rozkłada na łopatki, sprowadza do parteru, opluwa, poniża, irytuje, wkurwia, męczy i niszczy człowieka od małego to: dopasuj się.

Istnieje społeczne przeświadczenie o tym, że tylko określony wygląd, charakter, zachowanie, słowa sprawią, że druga osoba zechce się nami zainteresować i to obojętnie w jakim sensie, co z kolei doprowadza do załamań wiele pięknych kobiet i w porządku facetów.
Każdy wie, że jest inny. Na pewno czujecie to nie raz w te samotne wieczory, w których gdyby zrobić Wam zdjęcie jak wpatrujecie się zamyśleni w punkt, wyglądalibyście na nim jak nastolatka z “Trudnych spraw”, która płacze za kolejnym facetem. Każdy ma swoje cechy, marzenia, pasje których nie pokazuje na co dzień, jednak cała masa ludzi dąży do tego żeby nadal je ukrywać i być jak ktoś, bo ten ktoś zachowuje się w określony, schematyczny sposób i tym przyciąga innych ktosiów. Jesteśmy zbudowani do życia w grupie, parach. Przynajmniej na początku, dopóki nie przekonamy się na własnej skórze, że ludzie to chuje.
Właśnie… w grupie, w parach. I tu się rodzi problem, bo gdy powstanie jedna grupa, druga, trzecia i czwarta, to co ma zrobić jednostka, która nie chce się wpasować w żadną z nich pod względem wyglądu, zachowania, kultury itd.? Gdzie ma pójść?

*

– Chętnie bym uciekła. – powiedziała popijając przed chwilą zamówioną herbatę. – Od wszystkiego i wszystkich. Nawet od Łukasza. Co z tego, że to mój facet? A po za tym facet nie dopuściłby swojej kobiety do takiego myślenia. Dzień w dzień wstaję do tej samej pieprzonej pracy, udaję tą samą szczęśliwą kobietę wpierdalając jajecznice z pomidorem na śniadanie, wymuszam uśmiech do moich przyjaciółek, które same siebie mianowały na nie, wracam do domu tramwajem, przytulam „ukochanego”, bo sama już nie wiem czy to ja go zdobyłam czy to dziewczyna na którą się kreowałam gdy to robiłam. Wiadomości, kolacja i spać. A sex? Ja leże, a on coś tam dyszy…

Kobiety

Mam potężną ochotę skomentowania dzisiejszej mody kobiet na rozjebane na pół czoła brwi o grubości 14 cm szpachlą do zaprawy lub na spodnie z podwyższonym stanem zakrywającym ich bęben, którego coming out dla swojego chłopaka ustaliły na kiedy indziej, ważne żeby było ciemno. Oj ochota na szczegółowe skomentowanie wielka, ale mam też ochotę żyć i nie chce mi się potem użerać w internetowych potyczkach z wojowniczkami solarium. Zauważ natomiast jedną rzecz, ponieważ hipokryzja kobiet urosła jak poparcie dla PiS-u… za wysoko. Wszystkie te agentki, które najgłośniej krzyczą o swojej niepowtarzalności, które wielce mają się za te wyzwolone, bezlitosne, jedyne, anielskie są nikim innym właśnie jak powtarzającą się wersją beta (czyli tą niedopracowaną) kobiety normalnej.

“Bo jak każdy krzyczy, że jest wspaniały, to w końcu nikt nie jest” ~ Iniemamocni

A kobiety normalne są dziś w gorszej sytuacji. Dlaczego? Ponieważ obserwując otoczenie to one uważają siebie za inne, niepasujące i często odbiegające od normy, przy czym sytuacja jest zupełnie odwrotna. Od normy odbiegły kobiety “kopiuj-wklej”. Swoje zasady zapodziały gdzieś w folderze z setkami kopii swoich selfie. Tradycja i konsekwencja? Na co to komu, skoro jest Tinder. Szczerość i bycie sobą? Lepiej nie, bo cała pozerka poszłaby na marne. I normalna kobieta po latach samotności i kombinowania co jest nie tak zadaje sobie pytanie: To jaka ja mam kurwa mać być?! Odpowiedź nie przychodzi, więc zaczyna się dopasowywać do reszty…

Mężczyźni

Niektórym facetom to chyba odpadły jaja przez te ich odkryte kostki. Tak myślę, ponieważ masa z nich za bardzo uwierzyła w społeczny mit o tym, że władza za bardzo leży po stronie kobiety i że to ona z jej cipką rządzą jego światem. Pogubili rozum i albo oglądają porno gdy nikogo nie ma w domu albo tkwią przy jednej i dają się poniżać za wieczorne macanie cycków. Kobieta w oczach wielu mężczyzn stała się dziś zwykły obiektem, w którym trzeba na chwilę wylądować, a potem ruszać dalej w trasę na kolejne lądowisko lub przybić do innego portu. Przecież tego kwiatu pół światu. Ale są tacy, którym zależy na jednym kwiecie i zaczynają się gubić, bo jak wąchać róże, którą ktoś rwał setki razy? A takich róż teraz całe pola, więc zmieszany zrywa pierwszą lepszą, która go ukłuje, i kolejną, kolejną, kolejną… same z kolcami.
I w porządku facet po latach samotności i nieudanych próbach zadaje sobie pytanie: To jaki ja mam kurwa mać być?!
Odpowiedź nie przychodzi, więc zaczyna się dopasowywać do reszty…

*

– To w ogóle jakaś parodia. Najpierw wszyscy przed sobą gramy i wiemy doskonale, że ktoś ubarwia swoją osobę przed nami a potem cierpimy, bo jesteśmy niby zaskoczeni. Ludzie są żałośni. – z tych kobiet to potrafi wylać się dużo żalu, pomyślałem.
– A może przyjmujemy wszystkich do nas bo boimy się odrzucenia i jak ktoś się już zgodzi to bierzemy nawet w ciemno?
– To nie odrzucenia się boimy. – odpowiedziała wojskowym tonem.
– A czego?
– Tego jak utrzymamy przy sobie drugą osobę jak już się zgodzi być przy nas. Obojętnie czy to przyjaciel czy chłopak, dziewczyna.
– Czyli uważasz, że jesteśmy produktem dla drugiej osoby i codziennie musimy się dobrze sprzedać żeby ona nas chciała? A gdzie tu miejsce na po prostu jakieś uczucia i emocje? – pytam zdziwiony jej teorią o relacjach.
– To jest za nudne i dziś powoli odchodzi do lamusa. Każdy może dostarczyć ci szczęścia, uśmiechu, wkurwienia, zazdrości itd. Wystarczy przesunąć palcem w lewo lub w prawo w telefonie. Jebany jarmark ludzi na tych wszystkich portalach.
– To kurwa jacy w końcu mamy być?! – powiedziałem to za głośno.
– Cierpliwi. Nie zrywać pierwszego lepszego kwiatka, ale przejść całe pola nawet gdyby to był pieprzony mlecz… ale prawdziwy.

M.

www.facebook.com/mateusz.janta

Komentarze (1)

  1. No i dziękuję bardzo.
    Dobrze napisane, dobrze podsumowane. Naprawdę mi się podoba.
    Wypowiem się co do kobiet, jako, że w roli mężczyzny wystąpić nie mogę. Rozpaczam nad faktem sprzedajności (nawet nie wiem jak to ująć) pań. Wszystkie identyczne i wszystkie identycznie…. dają dupy za przeproszeniem pierwszemu lepszemu. No dobrze, to generalizacja. Nie wszystkie. Duża część i to właśnie ta część przyćmiewa resztę, tych, które mają godność, poszanowanie i minimum wytrwałości w szukaniu kogoś wartego szukania, a nie byle najebanego z odrobiną urody i sporą ochotą na….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *