List Bukowskiego do Johna Martina

“12 sierpnia, 1986

Cześć John.
Dzięki za świetny list. Myślę, że czasami nie zaszkodzi przypomnieć sobie, skąd się przyszło. Znasz miejsca, skąd ja przyszedłem. Nawet ludzie, którzy o tym piszą lub robią filmy, nie mają o tym pojęcia. Nazywają to ‘Od 9 do 17′. To nigdy nie jest od 9 do 17. Czytaj dalej “List Bukowskiego do Johna Martina”

Bestiariusz myśli #1

Wybiegła z krzykiem na klatkę schodową.
Miała siedemdziesiąt osiem lat i w samej piżamie krzyczała żeby ktoś jej pomógł.
Zanim doszedłem do drzwi, słyszałem jak jej sąsiadka przekonuje ją żeby się uspokoiła i wróciła do domu.
– Wracaj tutaj! – usłyszałem męski głos z mieszkania, z którego wybiegła starsza kobieta. Nie brzmiał jak rozkaz, a raczej jak
troska. Czytaj dalej “Bestiariusz myśli #1”

Czego szukamy?


Cały rynek zaczął pachnieć świeżym pieczywem. To małe, słowackie miasto, które atmosferą i architekturą przypomina Kraków, gdzieś w wąskiej uliczce musi mieć, jeśli nie smaczną, to skuteczną w swoją zapachową reklamę piekarnię.
Ludzie w jesiennych płaszczach siedzą na zewnątrz wypełnionych po brzegi kawiarni, inni idą na zaczynającą się mszę, a inni (czyt. ja) szukają bankomatu. Czytaj dalej “Czego szukamy?”

Względna wielkość szczęścia

28.09.2017
15:00, Centrum Katowic

Ciepło. Siedzę na ławce przy palmach i sztucznym strumieniu wody, który dodaje Katowicom jakiejś naturalności i uroku. Na słuchawkach leci mi jazz wspaniałego Chet’a Bakera. Przede mną tłumy ludzi. Nie interesuje mnie dokąd i skąd idą. Po prostu idą. Czytaj dalej “Względna wielkość szczęścia”