Niektórych pragnień nie chce się gasić. M.
Autor: Mateusz Jańta
“północ”
Zamykam oczy i czuję jak spadam przez gwiazdy, nocne niebo, chmury prosto do morza martwych spojrzeń i znoszonych słów. Moje ciało rozbija się o nie. To nic – mówię. – I tak go nie potrzebuję,Czytaj dalej
“wszystko”
Siedziałaś naga na tarasie. i malowałaś obraz. “Kocham malować nocą.” – powiedziałaś. Sięgnąłem więc po księżyc i ściągnąłem go niżej ukrywając nas przed dniem, którego oboje nie cierpimy. “Maluj. Ja idę po wino” M.
“derealizacja”
Idę przez zimne miasto. Odklejam się nagle od swojego ciała i unoszę się nad nim. Zaczynam czuć smak słów mijających mnie ludzi. Jest gorzki. Zaczynam widzieć kolor ich myśli. Jest szary i polany krwią. WszyscyCzytaj dalej
“w tłumie”
Spojrzenie trwało sekundę. Bez wymiany słowa. I ta sekunda jak wieczność była. Jak najlepsza rozmowa. M.
“toksyny”
A może uczucia, tak jak wszystkie religie świata, zostały wymyślone żeby wypełnić naszą pustkę? … w końcu nie wierzyłabyś w Bogów, gdybyś nie wiedziała, że można wierzyć. A gdybyś nie wiedziała, że można kochać, kochałabyś?Czytaj dalej
Bestiariusz myśli #2
Myślę, że pierwszy wiersz powstał wraz z powstaniem pierwszej kobiety. Tak, poezja równa się kobiety, kobiety równa się poezja. Gdyby Adam i Ewa istnieli, to Ewa byłaby wierszami zasypywana. Problem w tym, że AdamCzytaj dalej
“25.01.18”
Nic zabija naszą duszę najkrwawiej. M.
