„Nieustannie staram się przekazać coś, co jest nieprzekazywalne; wytłumaczyć coś niewytłumaczalnego; powiedzieć o czymś, co czuję w kościach, i czego tylko w moich kościach można doświadczyć”. ~Franz Kafka Mam wrażenie, że mówienie traci jakiekolwiek znaczenie,Czytaj dalej
Kategoria: Codzienność
Spadanie
– Ostatnio nie mam z tobą w ogóle kontaktu – powiedziała zmartwionym głosem krążąc po mieszkaniu. – Uwierz mi, że ja ze sobą też – odpowiedziałem, nie otwierając oczu. Siedziałem przy oknie z twarzą wystawionąCzytaj dalej
Przecinki i kropki
Siedziała przy oknie i pisała na maszynie. Był ciepły dzień, a słońce w swoim szczycie oświetlało jej lewy profil, ogrzewając włosy, policzek i ramię. Stukała w klawisze, jak gdyby od tego zależało jej życie. Szybko,Czytaj dalej
Bal
Banda debili, myślę. Jeden głupszy od drugiego. Idą obok siebie w grupie i każdy na obu rękach niesie po kilkanaście petard typu rakiety. Długie i wielokolorowe będą rozbłyskać dzisiejszej nocy na niebie z hukiem, aCzytaj dalej
Iluzja spokoju
Nie potrafię zebrać pierwszych słów. Od kilku dni siedzę i próbuję napisać zdanie, które wyszarpie komuś serce, by zaraz potem ten ktoś powiedział „czuję to samo”. Nie wychodzi mi to. Pisanie chyba obumarło we mnieCzytaj dalej
Spłoszony jak kot
Dochodzi druga w nocy, a ja nie potrafię zasnąć. Jestem wykończony, i w tym wykończeniu patrzę w pieprzoną ciemność. „Zabij”, myślę do niej. „Zabij moje patrzenie i wskrześ je za kilka godzin”. Ale ciemność nieCzytaj dalej
…ale my jesteśmy
Poniedziałek Nie ma potrzeby uciekać, myślę. To tylko lekki deszcz, a przez chmury i tak przebija się słońce. Ciepłe popołudniowe promienie uderzają o każdą opadającą kroplę i liście pobliskich drzew, żeby wylądować w naszych źrenicach;Czytaj dalej
Czułość
Jedno jest pewne – pachniesz niesamowicie, gdy twoje ciało jest ciepłe od snu. Mogę ci to mówić codziennie, aż do momentu, w którym znowu umrę. Bo często umieram, wiesz? Po prostu. Zabija mnie coraz więcejCzytaj dalej
Pisz mocno i wyraźnie o tym, co boli.*
Moja doba od lat ma godzinę więcej. Czuję się w niej bezpiecznie, bo nie dzieje się w niej nic, tak jak we mnie przez resztę dnia. Czarne chmury, mury, chodniki, ławki, umysły. Przed światem nieCzytaj dalej
Nigdzie nie idź
Nigdzie nie idź, mówi, wtulając się we mnie mocniej. Leżę dalej. Za oknem ściana złotych drzew delikatnie podryguje od słabego wiatru. Biorę głęboki wdech i zamykam oczy. Ciepło, a w tym cieple płytki sen. OstatnioCzytaj dalej









