Przejdź do treści

Mateusz Jańta

Piszę.

  • BIO
  • Felietony
  • Moje książki

Tydzień w plecy 47: Polowanie

Tydzień w plecy 46: Jedyne wyjście

Tydzień w plecy 45: Zwiastun nieuchronnego upadku

Tydzień w plecy 44: Piąte – nie zabijaj

Tydzień w plecy 43: Bez tytułu

Tydzień w plecy 42: Człowiek herbata

8 sierpnia 202020 kwietnia 2021 Mateusz JańtaCodzienność

Skąpe

Śniadanie zjedliśmy o 14:00. Mimo tego, że nie było w tym nic szalonego, to już sama myśl o tym małym złamaniu codziennej normalności była dla mnie całkiem przyjemna. Bunt przeciwko konwenansom, ale z umiarem. BuntCzytaj dalej

3 lipca 2020 Mateusz JańtaCodzienność

Przedwietrze

Mam w głowie słowa, które chcą być wierszem. Dobrze jednak wiedzą, że nie będą. Nie przez to, że się nie nadają, ale czasami po prostu lepiej zostać w formie takiej, jakiej się jest. Nic nieCzytaj dalej

22 maja 202022 maja 2020 Mateusz JańtaCodzienność

Minuty

Jeśli są dni, których nie chcemy pamiętać, to czy istnieją również takie, które nie chcą pamiętać nas? Dni, w których byliśmy tak paskudni, że same nam się zapominają i odchodzą w niebyt. To bardzo ciekawe,Czytaj dalej

3 maja 20203 maja 2020 Mateusz JańtaListy

List #4

W moim pokoju często pada deszcz. Leżę wtedy w łóżku i patrzę w przestrzeń między jego kroplami, które są jak moje myśli – jest ich mnóstwo, trwają chwilę i roztrzaskują się pod własnym ciężarem oCzytaj dalej

31 marca 202031 marca 2020 Mateusz JańtaKreatorium

Kobieta w czarnej sukience

Zawsze wybierałem bary, w których nie było tłumów, głośnej muzyki i łaszących się na drinka pseudo-dam. Nie potrafiłem znieść ich fałszywych uśmieszków i wielkich, błyszczących źrenic, na które chwytają młodych studentów albo zdesperowanych mężów. Głupcy.Czytaj dalej

22 marca 202022 marca 2020 Mateusz JańtaListy

List #3

“Dzisiaj kocham cię mniej”. Od dwóch tygodni chodzi za mną to zdanie. Nie mam pojęcia dlaczego. Zastanawia mnie jednak, czy jest to możliwe. Czy miłość do kogoś może skruszeć tak, by po dwudziestu czterech godzinachCzytaj dalej

16 marca 202016 marca 2020 Mateusz JańtaCodzienność

Wdech

15.03.2020 Gdy idziemy, trzymamy się całymi dłońmi. Przeplatamy wszystkie palce, by po chwili trzymać się tylko jednym z nich. Tak na zmianę, bo kiedy nie wieje wiatr, ciepło czuć tak intensywnie, że na skórze pojawiająCzytaj dalej

23 lutego 202023 lutego 2020 Mateusz JańtaCodzienność

Słowa

Siedzę w pociągu. Za oknem ulewa, las, mgła. Kończy się zima, a ja czuję że we mnie wraca jesień. Szaro-brązowe myśli. Z niewiadomych mi przyczyn wielką ulgę da mi, jeśli napiszę, że ze słowami mamCzytaj dalej

9 lutego 20209 lutego 2020 Mateusz JańtaListy

List #2

Mam w głowie tyle myśli. To ohydne uczucie. Gdy nie myśli Ci się nic, czujesz się pusty. Gdy myśli za dużo, wiesz, że coś Cię wypełnia, ale nie wiesz co. Przez to wrażenie pustki jestCzytaj dalej

19 stycznia 202019 stycznia 2020 Mateusz JańtaKreatorium

Ciepłość

Rozdział X Tylko nie ona, pomyślałem. – Przyniosłam ciasto – powiedziała, stojąc w progu. – Myślę, że ci zasmakuje. Kto w końcu nie lubi ciepłego, ciepluteńkiego jabłecznika. – Wejdź do środka. Weszła. Szczęśliwa, uśmiechnięta, rozpromienionaCzytaj dalej

Nawigacja wpisów

Starsze wpisy
Nowsze wpisy
Nazywam się Mateusz Jańta. Piszę światy, a później do nich uciekam.

OBSERWUJ MNIE

Facebook
Instagram

Znajdź mnie i obserwuj na:

Facebook
Instagram
Dumnie wspierane przez WordPressa | Szablon: Oria by JustFreeThemes.