Bestiariusz myśli #2

Myślę, że pierwszy wiersz powstał wraz z powstaniem pierwszej kobiety.
Tak,
poezja równa się kobiety,
kobiety równa się poezja.
Gdyby Adam i Ewa istnieli, to Ewa byłaby wierszami zasypywana.
Problem w tym, że Adam nie mógłby się podpisać
Od tajemniczego wielbiciela“.

*

Idąc nocą przez pustą drogę mijałem pustostan.
Był cały z gołej, czerwonej, brudnej cegły.
Szyby w oknach były powybijane.
Pustostan stał na lekko zalesionym fragmencie drogi, za kilkoma drzewami.
Sprawdziłem czy na drodze jest jeszcze ktoś oprócz mnie.
Nie było nikogo.
Cisza.
Gdy wróciłem wzrokiem na dom
w oknie stała kobieta, w krótkich czarnych włosach i w białej, grubej kurtce.
Uśmiechnęła się do mnie pokazując ochydny stan swojego uzębienia, a następnie podniosła wolno rękę
i mi pomachała.

Nie odmachałem.

*

Czasami wspominam E.
Widziałem ją tylko kilka razy w życiu, w tym raz na przystanku autobusowym z dzieckiem w wózku.
Był upał, a mój autobus się spóźniał.
Podeszła do mnie i zapytała co słychać. Odpowiedziałem, że wszystko pod kontrolą i odwzajemniłem pytanie.
Powiedziała, że wszystko dobrze.
Autobus przyjechał.
Jej “narazie” zniknęło w tłumie.
Tydzień później się powiesiła.

*

Rudej A. nie widziałem długo.
Niestety wpadłem na nią któregoś szarego południa. Całe szczęście obeszło się na zwykłym “Cześć“.
Pamiętam jak przyszła kiedyś do mojej pracy. Miałem nocne zmiany. Weszła po cichu. W pomieszczeniu nie było nikogo. Miała kilka lat po trzydziestce, ale wyglądała na dwadzieścia cztery. Jej oczy były ubrudzone od czarnego tuszu, grzywka krzywo przycięta, ciuchy za małe, a zęby wytrzeszczone jakby polowała na dzikie zwierze.
Naćpana.
Była 3:00
Podeszła do mnie i powiedziała, że o tej właśnie godzinie musi wychodzić z domu, bo dzieją się tam złe rzeczy.
Mówiła też coś żebym zmienił kanał muzyzny na inny, bo w piosenkach, które wtedy leciały są ukryte przekazy. Poszwędała się trochę mówiąc do ścian. W końcu zatrzymała się i wlepiła we mnie swój wzrok.
Był wściekły i podejrzliwy.
– Co jest grane? – zapytałem spokojnie.
– Nie poruszaj się i nic nie mów. Nie jesteśmy sami w tym pomieszczeniu.
A przecież
byliśmy.

W domu czekał na nią czteroletni syn.

*

– Przestań, przecież masz nas.
– Ale nie mam siebie!

*

“Istnieje bardzo wielu pisarzy, którzy w ogóle nie potrafią pisać. Stale serwują komunały i banały, […] a ich słowa nawet nie dotykają papieru.” ~ Charles Bukowski

Ten cytat pięknie odnosi się do większości blogerów, pisarzy itp., którzy swoim pisaniem przekraczają wszelkie granice hipokryzji. Nagle wplątują polityke i tematy na topie w swoje teksty i profile.
Rozumiesz?
Statystyki się liczą…
Rany,
pełno tego ścierwa.

*

14:00
Dworzec Centralny Katowice.
Mój pociąg odjeżdża za 26 minut.
Dopijam moją kawę stojąc na przeddworcowym placu. Nie wiem na czym zawiesić wzrok. Wiem, że zaraz wrócę do środka, bo na zewnątrz jest bardzo zimno.
Nagle z dworca wychodzi młoda kobieta.
Ma krótko ścięte brązowe włosy, jak Natalie Portman w “Leonie Zawodowcu”. Usta pomalowane czerwoną szminką, a na sobie spodnie jakby uciekła z cyrku. Są za szerokie już od samego pasa, zielone i w kratę. Na stopach ma czarne glany. Tułów okryty również zieloną, chyba moherową kurtką, a na głowie ma siwy beret.
Nie wygląda jak reszta.
Nie porusza się jak reszta, a porusza się z potężnym spokojem.
Czuję się jakbym wniknął do jej świata, który tworzy wokół siebie swoją charyzmą,
charakterem,
urodą,
a jest niezwykle piękna.
Młoda kobieta rozgląda się po placu, na którym wspólnie stoimy, wyciąga papierosy i
jednego zapala.

Czas wracać.

*

Dlaczego gdy kobieta powie, że “baby są głupie i naiwne“, to jest to w porządku, ale gdy powie tak facet to rzucają się na niego z pazurami?

*

Ludzie często zapominają o tym, że ludźmi są właśnie.
I nie mają obowiązków wobec drugiego człowieka dopóki sami nie zdecydują o tym, że je mają.
Powinni się cieszyć z tego, że
nic nie muszą.
Że mogą rzucić wszystkim i zacząć od nowa.
Z nowymi ludźmi, w nowym miejscu.
Chociaż zgnilizna umysłowa jest wszędzie, to nikt nie powiedział, że muszą w niej pływać.
A tych co chcą niech zostawią,
niech sobie w niej pływają
ze swoimi błachostakmi i
miernotą.

*

Fikcja.
Fikcja i wyobraźnia.
Uciekajmy tam ludzie.
Właśnie tam uciekajmy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *